nie chcę o wszystkim co złe
- dane mi bylo zapomnie.
By w próżności swej i zadufaniu
znów drogi nie zgubi.
Bo czy raz kolejny sił mi starczy?
by błąka się znów
po bezdrożach
samotnych i zmiennych
niczym pustynia.
Czy próżnosci są sobie równe?
W nieszczęściu z obawy o dni lepsze
a w szczęsciu ze strachu, ze sie je straci?!
Jakaż fałszywa cnotliwosc przeze mnie przemawia!
Logicznie ma racje bytu
-etycznie się w głowie nie mieści.
Dlaczego więc hipokryzja w odruchy bezwarunkowe wpisana nie jest?
- jak oddychanie.
człowiek praktycznie bez niej nie istnieje!
- niczym bez powietrza.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz