niedziela, 18 marca 2012

Hipokrytka

Bo gdy już będę szczęśliwa, to w tym amoku nieznanym
nie chcę o wszystkim co złe
- dane mi bylo zapomnieć.
By w próżności swej i zadufaniu
znów drogi nie zgubić.
Bo czy raz kolejny sił mi starczy?
by błąkać się znów
po bezdrożach
samotnych i zmiennych
niczym pustynia.
Czy próżnosci są sobie równe?
W nieszczęściu z obawy o dni lepsze
a w szczęsciu ze strachu, ze sie je straci?!
Jakaż fałszywa cnotliwosc przeze mnie przemawia!
Logicznie ma racje bytu
-etycznie się w głowie nie mieści.
Dlaczego więc hipokryzja w odruchy bezwarunkowe wpisana nie jest?
- jak oddychanie.
człowiek praktycznie bez niej nie istnieje!
- niczym bez powietrza.


ć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz