wtorek, 13 marca 2012

Szuflada

1, 2, 3 start!

Bywa, że masz w głowie myśli tak dużo, iż się zwyczajnie nie mieszczą. I serce emocjami szarpane. 
A dusza... dusza się ciągle z sumieniem przepycha i łzy leje, gdy w czarno białym dualizmie istnienia błędy popełnia. A ono ją ciągle obrzuca nagłymi wyrzutami sumienia.
I ciało... ciało to wszystko pomieścić próbuje, lecz pęka czasami. Wylewa w trudu pocie nadmiary myślenia na papier,a słowa ciekną przez palce atramentowym kolorem. Formują się w zdania, wersy, zwrotki by być dowodem istnienia abstrakcyjnego myślenia- ja.
A ona... ona to zbiera i mieści, czasami czyta, układa. Pozwala Ja poprawiać w nich całe treści. Zmieniać, skracać, przecinki dostawiać, wygodnie się w niej domowić, rymować i koniec końców puentować .   
A ja... ja dziś chcę wam ją przedstawić:
Oto ona szuflada...




ć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz