Dotykaj mnie cicho
w noc ciemną
w ukropie i mroku
wilgotnie
dotykaj mnie
w kropli potu
dotykaj!
gdy marzna mi stopy
choć upał
nocy nie żałuj
dotykaj mnie
cicho, namietnie
ciało drżące całuj
w gorączce nocy upojnej
dreszczem rozkoszy spowijaj
do ucha szeptaj wulgarnie
umysł bezwstydnie owijaj.
A gdy emocje opadną
rtęć libida w dół pójdzie
wtedy dotykaj mnie ładnie
i do snu głaszcz mnie po udzie.
ć.
Szuflada Grafomana
niedziela, 21 października 2012
sobota, 25 sierpnia 2012
Obecny Ty
Czuję Cię !
tak jak nigdy
nie czułam
dziś wiem !
jesteś
przy mnie, we mnie
i jest mi z tym
dziwnie
przyjemnie
wiem!
dobrze, że
jestem
tu
być powinnam, że
droga ta
jest moja
jest dobra
właściwa
decyzja
a Ty -
Ty... swoją bliskością
mnie upewniasz, wypełniasz
wiarą...
i mimo, że
bywa różnie
w kratkę
czasami
z humorami i zdarzeniami
różnymi
ludźmi
często fałszywymi
to czuję Cię
i dobrze mi
z tym, że jesteś
blisko , we mnie
dzięki Ci !
za mądrość
za radość
za oczywistości
pełne mądrości
Twej
łaski !
za oświecenie
za odnalezienie i ocalenie
siebie - Ja
mówię
dzięki Ci !
Panie- materio
energio czysta!
Twe przenikanie
ta cząsteczka co we mnie trwa.
to dziwne uczucie
transcendentności
pewność
obecności Twej!
dzięki Ci !
za siebie
za mnie
za jestem
za będę
czuję, że dobrze.
dzięki za Wiarę
za Nadzieję - dzięki Ci !
Czekam , wypatruję
Miłości
od Ciebie
Czekam...
ć.
tak jak nigdy
nie czułam
dziś wiem !
jesteś
przy mnie, we mnie
i jest mi z tym
dziwnie
przyjemnie
wiem!
dobrze, że
jestem
tu
być powinnam, że
droga ta
jest moja
jest dobra
właściwa
decyzja
a Ty -
Ty... swoją bliskością
mnie upewniasz, wypełniasz
wiarą...
i mimo, że
bywa różnie
w kratkę
czasami
z humorami i zdarzeniami
różnymi
ludźmi
często fałszywymi
to czuję Cię
i dobrze mi
z tym, że jesteś
blisko , we mnie
dzięki Ci !
za mądrość
za radość
za oczywistości
pełne mądrości
Twej
łaski !
za oświecenie
za odnalezienie i ocalenie
siebie - Ja
mówię
dzięki Ci !
Panie- materio
energio czysta!
Twe przenikanie
ta cząsteczka co we mnie trwa.
to dziwne uczucie
transcendentności
pewność
obecności Twej!
dzięki Ci !
za siebie
za mnie
za jestem
za będę
czuję, że dobrze.
dzięki za Wiarę
za Nadzieję - dzięki Ci !
Czekam , wypatruję
Miłości
od Ciebie
Czekam...
ć.
niedziela, 19 sierpnia 2012
Głaz
w deszczu wyłania się twoja twarz
nagła
spłynęły emocje, rozmyły się maski
jesteś jak głaz
wielki, szary, nijaki
czekasz na spokój
na koniec burzy
na powrót słońca
ono osuszy
cię
a promienie, promienie
dodadzą blasku
oświetlą twe nowe istnienie
tak myślisz
niezręcznie
głupota
oślepia ludzi
obłuda
zwodzi, zawodzi umysł
konformizm
pozwala żyć łatwiej, być dłużej
-tani blichtr
chłoniesz jak gąbka
zacierasz ślady istnienia Ja
w obliczu uwielbienia tłumu
polerujesz świeżo nadaną twarz,
pokarzesz ją światu
bez rysy
bez skazy
gładką, pokrytą plastikiem
szarość codzienności przypudrujesz złotem nijakości .
obłuda i fałsz
ale co zrobisz?
gdy nowa twarz się zabrudzi,
pryśnie bańka ,
zniknie uwielbienie ludzi
co zrobisz ?
gdy idealnie wykreowany tłum zrzuci cię z piedestału,
kiedy pęknie maska i staniesz się kawałkiem przeżutego materiału
gdy siła okaże się twą słabością
a wielkość maluczkością
kiedy zostaniesz sam
myśl !
nie poleruj
nie przystawaj jesli sie nie zgadasz,
nie zgadzaj się- masz do tego prawo
odstawaj
myśl !
nie próżnuj, nie pozoruj
siła tkwi wewnątrz
w Tobie
i nie wstydź się pokazać ją światu
zrozum to !
nie zapatruj się w odbicie społeczeństwa
ono kłamie
myśl !
kreuj i twórz
zrozum to !
tylko ty
prawdziwy
zrozum to
i zrób to
dla siebie.
ć.
nagła
spłynęły emocje, rozmyły się maski
jesteś jak głaz
wielki, szary, nijaki
czekasz na spokój
na koniec burzy
na powrót słońca
ono osuszy
cię
a promienie, promienie
dodadzą blasku
oświetlą twe nowe istnienie
tak myślisz
niezręcznie
głupota
oślepia ludzi
obłuda
zwodzi, zawodzi umysł
konformizm
pozwala żyć łatwiej, być dłużej
-tani blichtr
chłoniesz jak gąbka
zacierasz ślady istnienia Ja
w obliczu uwielbienia tłumu
polerujesz świeżo nadaną twarz,
pokarzesz ją światu
bez rysy
bez skazy
gładką, pokrytą plastikiem
szarość codzienności przypudrujesz złotem nijakości .
obłuda i fałsz
ale co zrobisz?
gdy nowa twarz się zabrudzi,
pryśnie bańka ,
zniknie uwielbienie ludzi
co zrobisz ?
gdy idealnie wykreowany tłum zrzuci cię z piedestału,
kiedy pęknie maska i staniesz się kawałkiem przeżutego materiału
gdy siła okaże się twą słabością
a wielkość maluczkością
kiedy zostaniesz sam
myśl !
nie poleruj
nie przystawaj jesli sie nie zgadasz,
nie zgadzaj się- masz do tego prawo
odstawaj
myśl !
nie próżnuj, nie pozoruj
siła tkwi wewnątrz
w Tobie
i nie wstydź się pokazać ją światu
zrozum to !
nie zapatruj się w odbicie społeczeństwa
ono kłamie
myśl !
kreuj i twórz
zrozum to !
tylko ty
prawdziwy
zrozum to
i zrób to
dla siebie.
ć.
środa, 23 maja 2012
...
Czuję przyjemne ciepło
wewnątrz
jakby się coś zmieniło
jakby coś przeszło
uspokoiło się
coś
we mnie
szczęścia odrobina
pojawiła się nagle
niewielka
zmiana
ogromna
skąd przyszła?
nie wiem
może dojrzewam
rumienię się
może się mniej przejmuję
napięcie rozładowuję
wewnątrz, w głowie
poczucie niesprawiedliwości
rozprężam
myśli
bezsensowne
analizowanie wyborów
błędnych
decyzji
podjętych
dróg i ścieżek
dokąd biegną ?
nie wiem jak ?
z kim?
czuję spokojne ciepło
wewnątrz
będzie dobrze
wiem
nie wiem
jak sie ukierunkuje
wiem
jedno
ciebie mi nie brakuje
póki co.
wewnątrz
jakby się coś zmieniło
jakby coś przeszło
uspokoiło się
coś
we mnie
szczęścia odrobina
pojawiła się nagle
niewielka
zmiana
ogromna
skąd przyszła?
nie wiem
może dojrzewam
rumienię się
może się mniej przejmuję
napięcie rozładowuję
wewnątrz, w głowie
poczucie niesprawiedliwości
rozprężam
myśli
bezsensowne
analizowanie wyborów
błędnych
decyzji
podjętych
dróg i ścieżek
dokąd biegną ?
nie wiem jak ?
z kim?
czuję spokojne ciepło
wewnątrz
będzie dobrze
wiem
nie wiem
jak sie ukierunkuje
wiem
jedno
ciebie mi nie brakuje
póki co.
niedziela, 29 kwietnia 2012
Rozstanie
dziś !
pozwoliłam ci odejść bez żalu i złości
zamknęłam za sobą drzwi do przeszłości
bez smutku
rozdzieliłam nasze drogi
bez łez
pożegnałam stare progi
z nadzieją
na skrzyżowaniu stoję
nie boję się, czekam na nowe
do widzenia
mówię, żegnam...
z sentymentem
popatrzę na dni nasze, wspólne
z radością
swoją nową ścieżką pójdę
a gdy Cię znów ujrzę
drogi nasze koło siebie biec będą
na pewno
pomacham ci z mojej ręką
miło będzie się spotkać
równolegle
przyszłość...
dążę do harmonii
i nie chcę by się znów skrzyżowały
czasoprzestrzenne interwały
nasze
mimo,że cię kocham i będę
po prostu
będę
ja...
ć.
niedziela, 22 kwietnia 2012
Infantylnie o
Lubię Cie dotykać ukradkiem
niby przypadkiem muskać cię ręką.
I patrzeć na ciebie
udając, że wcale nie patrzę.
Rozmawiać o pogodzie
i czuć się jakby to były
filozoficzne konwersacje.
Udawać, że te konspiracje
to czysto przyjacielskie relacje
i zastanawiać się
czy ty nie robisz tak samo?!
ć.
niby przypadkiem muskać cię ręką.
I patrzeć na ciebie
udając, że wcale nie patrzę.
Rozmawiać o pogodzie
i czuć się jakby to były
filozoficzne konwersacje.
Udawać, że te konspiracje
to czysto przyjacielskie relacje
i zastanawiać się
czy ty nie robisz tak samo?!
ć.
środa, 18 kwietnia 2012
Codzienne umieranie ...
Czasami czuję się jakbym umierała
jakby ciało moje chłód do szpiku kości przenikał
a dusza z niego ulatywała
zimna...
długa godzina konania.
Czasami czuję jak woda
wdziera się do mych ust, do płuc
wypełnia od środka
przelewa się, topi
- woda oczyszcza.
Czasami czuję jak ogień
trawi myśli
wypala duszę, ciało zwęgla
umieram z krzykiem na ustach
skwiercząc w płomieniach goryczy.
A gdy brakuje mi powietrza
umieram w bezdechu
czuję tlen na skórze - zaczerpnąć nie mogę
duszę się - dusi się we mnie dusza
tłumiąc w środku wszystko- zamykając ogół w skórze.
I gdy sił ostatkiem ocalić zdołam
jestestwo
wy stajecie się katami
w kapturach z toporem i biczem
mordujecie mnie fałszem i pochlebstwami
Przysypujecie ziemią, gdy jeszcze oddycham
miażdżycie członki, deptacie po twarzy
Umieram, zabijam się,duszę, dławię
plugastwem słów
spojrzeniem w wasze codzienne miraże
ć
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)