niedziela, 19 sierpnia 2012

Głaz

w deszczu wyłania się twoja twarz
nagła
spłynęły emocje, rozmyły się maski
jesteś jak głaz
wielki, szary, nijaki
czekasz na spokój
na koniec burzy
na powrót słońca
ono osuszy
cię
a promienie, promienie
dodadzą blasku
oświetlą twe nowe istnienie 

tak myślisz
niezręcznie 
głupota
oślepia ludzi
obłuda
zwodzi, zawodzi umysł
konformizm
pozwala żyć łatwiej, być dłużej 
-tani blichtr 
chłoniesz jak gąbka
zacierasz ślady istnienia Ja 
w obliczu uwielbienia tłumu 
polerujesz świeżo nadaną  twarz,
pokarzesz ją światu
bez rysy
bez skazy
gładką, pokrytą plastikiem
szarość codzienności przypudrujesz złotem nijakości .
obłuda i fałsz 
ale co zrobisz?
gdy nowa twarz się zabrudzi,
pryśnie bańka ,
zniknie uwielbienie  ludzi
co zrobisz ?
gdy idealnie wykreowany tłum zrzuci cię z piedestału,
kiedy pęknie maska i staniesz się kawałkiem przeżutego materiału
gdy siła okaże się twą słabością
a wielkość maluczkością
kiedy zostaniesz sam
myśl !
nie poleruj
nie przystawaj jesli sie nie zgadasz,
nie zgadzaj się- masz do tego prawo 
odstawaj
myśl !
nie próżnuj, nie pozoruj
siła tkwi wewnątrz
w Tobie
i nie wstydź się pokazać ją światu
zrozum to !
nie zapatruj się w odbicie społeczeństwa
ono kłamie
myśl !
kreuj i twórz
zrozum to !
tylko ty
prawdziwy
zrozum to
i zrób to
dla siebie.

ć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz