niedziela, 29 kwietnia 2012

Rozstanie

dziś !
pozwoliłam ci odejść
bez żalu i złości
zamknęłam za sobą drzwi do przeszłości
bez smutku
rozdzieliłam nasze drogi
bez łez
pożegnałam stare progi
z nadzieją 
na skrzyżowaniu stoję
nie boję się, czekam na nowe
do widzenia
mówię, żegnam...
z sentymentem
popatrzę na dni nasze, wspólne
z radością
swoją nową ścieżką pójdę
a gdy Cię znów ujrzę
drogi nasze koło siebie biec będą
na pewno
pomacham ci z mojej ręką 
miło będzie się spotkać
równolegle
przyszłość...
dążę do harmonii
i nie chcę by się znów skrzyżowały
czasoprzestrzenne interwały
nasze
mimo,że cię kocham i będę
po prostu
będę
ja...




ć.




niedziela, 22 kwietnia 2012

Infantylnie o

Lubię Cie dotykać ukradkiem
niby przypadkiem muskać cię ręką.
I patrzeć na ciebie
udając, że wcale nie patrzę.
Rozmawiać o pogodzie
i czuć się jakby to były
filozoficzne konwersacje.
Udawać, że te konspiracje
to czysto przyjacielskie relacje
i zastanawiać się
czy ty nie robisz tak samo?!



ć.

środa, 18 kwietnia 2012

Codzienne umieranie ...


Czasami czuję się jakbym umierała
jakby ciało moje chłód do szpiku kości przenikał
a dusza z niego ulatywała
zimna...
długa godzina konania.

Czasami czuję jak woda
wdziera się do mych ust, do płuc
wypełnia od środka
przelewa się, topi
- woda oczyszcza.

Czasami czuję jak ogień
trawi myśli
wypala duszę, ciało zwęgla
umieram z krzykiem na ustach
skwiercząc w płomieniach goryczy.

A gdy brakuje mi powietrza
umieram w bezdechu
czuję tlen na skórze - zaczerpnąć nie mogę
duszę się - dusi się we mnie dusza
tłumiąc w środku wszystko- zamykając ogół w skórze.

I gdy sił ostatkiem ocalić zdołam
jestestwo
wy stajecie się katami
w kapturach z toporem i biczem
mordujecie mnie fałszem i pochlebstwami

Przysypujecie ziemią, gdy jeszcze oddycham
miażdżycie członki, deptacie po twarzy
Umieram, zabijam się,duszę, dławię
plugastwem słów
spojrzeniem w wasze codzienne miraże 



ć